handel pigulkami
WIĘCEJ NIŻ HANDEL PIGUŁKAMI. Zmiany w indyjskim prawie patentowym zachęcają firmy farmaceutyczne, by prowadzić badania, a także testy kliniczne nowych leków właśnie w tym kraju. ograniczenie kosztów. Koncerny farmaceutyczne przeznaczają nawet 20% swych przychodów na badania i rozwój, podczas gdy indyjskie przedsiębiorstwa co najwyżej 5% lub mniej. W dodatku badania kliniczne w Indiach są, według Rabo India Finance, tańsze nawet o 60% od tego typu testów w krajach zachodnich. Drugą zaletą jest zwiększenie wydajności badań. Niemiecka firma Mucos Pharma zwróciła się do SIRO Clinpharm z propozycją znalezienia 750 pacjentów do testowania leków przeciwko nowotworom głowy i szyi. W ciągu 18 miesięcy Hindusi pozyskali wystarczającą liczbę ochotników tylko w pięciu szpitalach, podczas gdy w Europie po dwukrotnie dłuższym czasie i przeszukaniu 22 szpitali znaleziono zaledwie 100. Z pewnością Indie nie są jedynym krajem, do którego firmy farmaceutyczne mogą przenieść część swojej działalności. „Przez lata duża liczba danych napływała z Ameryki Południowej, Europy Wschodniej i Chin"twierdzi David Lepay, starszy doradca ds. badań klinicznych amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA Food and Drug Administration). Indie mają jednak kilka niebagatelnych zalet. „Możesz dogadać się po angielsku zwraca uwagę Enzo Bombardelli, prezes firmy Indena z siedzibą w Mediolanie, która zajmuje się farmaceutykami pochodzenia roślinnego. W Rosji i Chinach potrzebowałbyś tłumacza dodaje. Co prawda, lekarze znają język angielski biernie, ale trudno się z nimi porozumieć". Tymczasem w Indiach medycyny i nauk przyrodniczych naucza się po angielsku. Dodatkową zaletą Indii są tysiące chemików wykształconych przez przemysł zajmujący się kopiowaniem istniejących leków. „Jeśli przepis na syntezę jakiegoś związku damy Chińczykowi, zrobi go taniej i szybciej, ponieważ zaangażuje większą liczbę pracowników wyjaśnia Neil Sawant, zastępca dyrektora ds. zamówień Novartisu.Nie o to nam jednak chodzi". Novartis szuka firm, które potrafią uprościć proces syntezy i wynaleźć wydajniejsze metody produkcji. Hindusi świetnie sobie z tym radzą. AIDS, Tuberculosis and Malaria), w Afryce z powodu malarii dziennie umiera około 3 tys. ludzi, w większości dzieci. Nie pomogły wysiłki Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), a wprowadzony w 1998 roku program Roll Back Malaria, który miał do końca 2010 roku zmniejszyć śmiertelność o połowę, jest niewykonalny. W publikacji zamieszczonej w majowym numerze British Medical Journal Molyneux i Nantulya twierdzą, że potrzebujemy całkowicie nowej strategii działania. Skoro nie ma skutecznej szczepionki, głównymi sposobami zwalczania choroby jest podawanie ludziom leków przeciwmalarycznych hamujących rozwój Plasmodium oraz niszczenie przenoszących je komarów. Jednak i pasożyty, i komary często uodporniają się na stosowane środki. Nieoczekiwanie pojawiła się inna możliwość: ulepszenie komarów tak, aby ich układ odpornościowy sam zahamował rozwój pierwotniaka, przerywając łańcuch zdarzeń prowadzący do zakażenia człowieka [patrz: David A. O'Brochta i Peter W. Atkinson „Ulepszyć owady"; Świat Nauki, luty 1999].